Jak zmierzyć wynik kampanii z twórcą: kody rabatowe, UTM i sprzedaż krok po kroku

Jak zmierzyć wynik kampanii z twórcą: kody rabatowe, UTM i sprzedaż krok po kroku
Co-founder
Zaktualizowano: Influencer Marketing

Krótka odpowiedź

Wynik kampanii z twórcą mierzy się dwoma śladami naraz: osobnym kodem rabatowym dla każdego twórcy i osobnym linkiem z parametrami UTM. Kod pokazuje zamówienia w panelu sklepu, link pokazuje ruch i zakupy w Google Analytics. Oba przygotowuje się przed publikacją, według jednej konwencji nazw, a po kampanii łączy w arkuszu po numerze zamówienia i liczy koszt jednego zamówienia.

Marka płaci twórcy, materiał wychodzi, a po tygodniu nikt nie umie powiedzieć, ile sprzedaży przyniósł. Zwykle nie dlatego, że się nie da, tylko dlatego, że pomiar ustawia się po publikacji, kiedy jest już za późno. Poniżej konfiguracja, którą robi się przed startem: kod rabatowy, link UTM, raport w Google Analytics i jeden arkusz, w którym to wszystko się spotyka.

Najpierw cel, potem narzędzia

Pomiar zaczyna się od jednego zdania zapisanego przed startem: co liczymy jako wynik i gdzie to zobaczymy. Dla sklepu internetowego to zwykle opłacone zamówienie w panelu sklepu, dla usługi rezerwacja, dla aplikacji założone konto. Czym jest konwersja i dlaczego ustala się ją z góry, wyjaśniamy w słowniku: konwersja. Ten tekst zakłada, że cel jest już wybrany, i pokazuje, jak technicznie ustawić pomiar, żeby po kampanii mieć liczby, a nie wrażenia.

Do przygotowania są trzy rzeczy:

  • kod rabatowy dla każdego twórcy,
  • link z parametrami UTM dla każdego twórcy i formatu,
  • arkusz, w którym po kampanii spotkają się zamówienia, kliknięcia i koszt.

Wszystkie trzy wpisuje się do briefu, żeby twórca dostał gotowy kod i link, a nie wymyślał własnych. Jak taki brief zbudować, opisujemy w tekście Jak napisać brief dla twórcy.

Który ślad co łapie

Żadne narzędzie nie widzi całej sprzedaży z kampanii. Dlatego łączy się co najmniej dwa.

ŚladCo pokazujeCzego nie widziGdzie go czytać
Kod rabatowyZamówienia, w których klient wpisał kodZakupy bez kodu, np. kilka dni później z innego urządzeniaPanel sklepu, raport rabatów
Link UTMWejścia z linku twórcy i to, co się po nich wydarzyłoOsoby, które nie kliknęły, tylko wpisały nazwę marki w wyszukiwarkęGoogle Analytics, raport Pozyskiwanie ruchu
Osobna strona docelowaCały ruch z jednej współpracy w jednym miejscuTo samo co UTM, jeśli ktoś trafi na stronę głównąAnalityka strony
Pytanie „skąd o nas wiesz?”Część zakupów, których nie złapały kod ani linkJest nieprecyzyjne, zależy od pamięci klientaFormularz zamówienia

Minimum przy każdej współpracy to kod plus UTM. Osobna strona docelowa ma sens przy większych kampaniach, a pytanie w koszyku wystarczy dodać raz, na stałe.

Kobieta robi zakupy w telefonie

Krok 1: kod rabatowy, który da się policzyć

W popularnych platformach sklepowych kod ustawia się w kilka minut. Shopify pozwala na przykład tworzyć kody na rabat kwotowy, procentowy, „kup X, dostaniesz Y” albo darmową wysyłkę. Żeby kod nadawał się do pomiaru, a nie tylko do sprzedaży, ustaw go tak:

  • Jeden kod na jednego twórcę. Wspólny kod dla wszystkich twórców pokaże łączną sprzedaż, ale nie powie, kto ją przyniósł.
  • Nazwa, którą twórca łatwo wypowie. Imię albo nazwa profilu plus liczba, np. ANIA15. Kod, który trzeba przeliterować, ludzie wpisują z błędami.
  • Termin ważności. Kod bez końca działa latami i miesza wyniki tej kampanii z kolejnymi.
  • Jedno użycie na klienta. Chroni marżę i nie zawyża liczby „nowych” zamówień.
  • Zasady łączenia z innymi promocjami. Zdecyduj z góry, czy kod twórcy łączy się z wyprzedażą. Inaczej część klientów wybierze tańszą drogę i kod twórcy zniknie z zamówienia.

Zapisz w arkuszu, który kod należy do którego twórcy i od kiedy działa. Po kampanii eksport z panelu rabatów daje listę zamówień z numerami, wartością i datą.

UTM to kilka parametrów doklejonych do adresu strony. Gdy ktoś kliknie taki link, Google Analytics zapisuje, skąd przyszedł, i pokazuje to w raporcie Pozyskiwanie ruchu. Pomoc Google Analytics zaleca, żeby zawsze stosować trzy parametry: utm_source, utm_medium i utm_campaign. Czwarty, utm_content, służy do rozróżniania kreacji i właśnie on przydaje się do rozróżnienia twórców.

Konwencja, która sprawdza się przy współpracach z twórcami:

ParametrCo wpisaćPrzykład
utm_sourcePlatforma, na której publikuje twórcainstagram, tiktok, youtube
utm_mediumKanał, stały dla wszystkich współpracinfluencer
utm_campaignNazwa kampanii, identyczna wszędziejesien2026_serum
utm_contentTwórca i formatania_relacja, ania_rolka

Gotowy link wygląda tak:
twojsklep.pl/serum?utm_source=instagram&utm_medium=influencer&utm_campaign=jesien2026_serum&utm_content=ania_relacja

Trzy zasady, które oszczędzają najwięcej pracy przy raporcie:

  1. Tylko małe litery. Google Analytics rozróżnia wielkość liter, więc SpringSale i Spring_Sale to dla niego dwie różne kampanie.
  2. Jedna wartość źródła na platformę. Nie mieszaj ig, insta i instagram w jednej kampanii.
  3. Link buduje marka, nie twórca. Wygodnie zrobić to w oficjalnym kreatorze adresów URL kampanii od Google i trzymać wszystkie linki w jednej tabeli.

Długi adres z parametrami można skrócić dowolnym skracaczem linków. Przed wysłaniem kliknij skrócony link i sprawdź, czy parametry UTM zostały w adresie.

Krok 3: gdzie szukać wyników w Google Analytics

Dane z linków UTM pojawiają się w raporcie Pozyskiwanie ruchu: nazwa kampanii, źródło i medium są tam widoczne obok sesji i kluczowych zdarzeń, np. zakupów. Dwie rzeczy trzeba wiedzieć, zanim pokażesz te liczby komuś innemu. Obie opisuje pomoc Google Analytics o atrybucji.

  • Model atrybucji. Google Analytics udostępnia atrybucję opartą na danych oraz modele „ostatnie kliknięcie”. Ta sama kampania może mieć różną liczbę zakupów w zależności od wybranego modelu, dlatego w raporcie zawsze podaj, który był ustawiony.
  • Wizyty bezpośrednie się nie liczą. Modele atrybucji pomijają wejścia bezpośrednie, chyba że cała ścieżka składała się tylko z nich. Ktoś, kto zobaczył materiał, a potem wpisał adres sklepu ręcznie, nie zostanie przypisany twórcy.

Przy atrybucji opartej na danych konwersje mogą zostać przypisane ponownie do 7 dni po ich wystąpieniu. W praktyce raport z kampanii lepiej zamykać dopiero wtedy, gdy liczby przestaną się zmieniać, a nie następnego dnia po publikacji.

Panel sklepu i analityka pokazują dwie różne listy. Wynik powstaje dopiero po ich połączeniu. Wystarczy prosty arkusz z jednym wierszem na zamówienie:

KolumnaSkąd
Numer zamówieniaPanel sklepu / Google Analytics
DataPanel sklepu
Wartość nettoPanel sklepu
Kod rabatowyRaport rabatów
utm_contentGoogle Analytics
Przypisany twórcaKod albo UTM (jeśli są oba, liczy się raz)

Obok drugi arkusz z jednym wierszem na twórcę: koszt (honorarium, wartość produktu, wysyłka, prawa do wykorzystania), liczba zamówień, wartość zamówień i koszt jednego zamówienia. Z tych kolumn liczy się też zwrot z inwestycji, pamiętając o marży i zwrotach. Jak to zrobić uczciwie, opisujemy na stronie ROI, a o planowaniu kwot przed kampanią na stronie budżet kampanii.

Laptop z wykresami wyników kampanii

Jak czytać wynik uczciwie

Porównaj z okresem przed kampanią. Sprzedaż w dniu publikacji niewiele mówi, jeśli nie wiesz, ile sprzedajesz w zwykły dzień. Zapisz średnią z kilku tygodni przed startem.

Patrz na więcej niż zamówienia z kodu. Część osób kupi później i bez kodu, a część wpisze nazwę marki w wyszukiwarkę. Wzrost wejść z wyszukiwania marki i ruchu bezpośredniego w dniach po publikacji to sygnał, że kampania działała szerzej, niż pokazuje kod. Takiej sprzedaży nie przypisuj jednak konkretnemu twórcy na siłę.

Oddziel materiał od strony. Jeśli link ma dużo kliknięć, a zamówień prawie nie ma, problem leży zwykle po stronie oferty albo strony docelowej, nie twórcy. Szerzej o tym na stronie CTR.

Nie oceniaj po jednej publikacji. Pojedynczy materiał to test. Wnioski o twórcy wyciąga się po kilku współpracach albo po porównaniu kilku twórców w tej samej kampanii. Dlaczego sam zasięg nie gwarantuje sprzedaży, piszemy w tekście Duży influencer, zero sprzedaży.

Przykład: sklep z kosmetykami i trzy twórczynie

Liczby w przykładzie są umowne i służą tylko do pokazania metody.

Sklep sprzedaje serum i zamawia trzy relacje na Instagramie w tym samym tygodniu. Każda twórczyni dostaje własny kod i własny link:

TwórczyniKodutm_content
AniaANIA15ania_relacja
KasiaKASIA15kasia_relacja
OlaOLA15ola_relacja

Po zamknięciu raportu arkusz pokazuje:

TwórczyniKosztZamówienia (kod lub UTM, bez duplikatów)Koszt jednego zamówienia
Ania1200 zł3040 zł
Kasia800 zł8100 zł
Ola600 zł2030 zł

Najtańsza współpraca nie była najsłabsza, a najdroższa nie była najlepsza. Ola ma najniższy koszt zamówienia, więc to z nią warto powtórzyć współpracę albo kupić prawa, żeby jej materiał puścić w płatnych reklamach. Przy Kasi warto sprawdzić, czy problem leży w materiale, czy w tym, że jej odbiorcy kupili z innego urządzenia bez kodu. Jak zaplanować sam film, żeby łatwiej go potem mierzyć, pokazujemy w tekście Scenariusz filmu UGC.

Najczęstsze błędy w pomiarze

  • Jeden wspólny kod dla wszystkich twórców. Wiadomo, ile sprzedała kampania, ale nie wiadomo, kto sprzedał.
  • Twórca sam buduje link. Pojawiają się Instagram, IG i insta, a raport rozpada się na kilka wierszy.
  • Link na stronę główną zamiast na produkt. Część osób nie znajdzie produktu i wyjdzie.
  • Brak zapisu kosztu. Bez wartości produktu, wysyłki i praw do wykorzystania koszt zamówienia wychodzi zaniżony.
  • Podwójne liczenie. To samo zamówienie z kodem i z UTM policzone dwa razy.
  • Raport następnego dnia. Konwersje wciąż spływają i mogą zostać przypisane ponownie.
  • Kod bez daty ważności. Wyniki kampanii mieszają się z kolejnymi miesiącami.

Kod rabatowy to nie oznaczenie reklamy

Kod zniżkowy albo prowizja od sprzedaży z linku to według rekomendacji Prezesa UOKiK (wrzesień 2022) jedna z form korzyści materialnej, która sprawia, że treść jest komercyjna. Taki materiał trzeba oznaczyć jako reklamę i wskazać markę. UOKiK podaje przykład relacji, w której twórczyni podała jedynie kod zniżkowy i nie opisała reklamowego charakteru treści. To oznaczenie uznano za niewystarczające. Wpisz więc do briefu i kod, i sposób oznaczenia. Szczegóły na stronie oznaczenie reklamy.

Jak to działa na Blogger Bank

Na Blogger Bank marka publikuje zlecenie: format, termin i kwotę albo barter. Kod rabatowy, link z UTM i sposób oznaczenia reklamy można wpisać od razu w opisie zlecenia, więc każdy wybrany twórca dostaje je razem z zadaniem. Ustalenia zostają w czacie przy zleceniu. Przed akceptacją materiału warto sprawdzić, czy w publikacji jest właściwy kod i działający link.

Płatność jest zabezpieczona: twórca dostaje pieniądze po akceptacji. Prowizja wynosi 5% po stronie marki i 5% po stronie twórcy. Załóż konto i opublikuj pierwsze zlecenie z gotowym kodem i linkiem albo zobacz, jak Blogger Bank działa dla marek.

Najczęstsze pytania

Jak zmierzyć sprzedaż z kampanii z influencerem?

Każdy twórca dostaje własny kod rabatowy i własny link z parametrami UTM. Kod pokazuje zamówienia w panelu sklepu, link pokazuje ruch i zakupy w Google Analytics. Po kampanii oba źródła łączy się po numerze zamówienia.

Ile kodów rabatowych dać jednemu twórcy?

Zwykle jeden kod na kampanię. Osobny kod na każdą platformę ma sens tylko wtedy, gdy twórca publikuje w kilku miejscach i marka chce porównać, która platforma przyniosła więcej zamówień.

Co zrobić, gdy kod twórcy trafi na portal z kuponami?

Kod przestaje wtedy mierzyć twórcę, bo używają go osoby, które nie widziały jego materiału. Pomaga termin ważności, jedno użycie na klienta i porównywanie wyników kodu z danymi z linku UTM.

Gdzie twórca powinien umieścić link z UTM?

Tam, gdzie da się w niego kliknąć: w naklejce z linkiem w relacji, w bio albo w opisie na platformach z aktywnymi linkami. Przy materiale bez klikalnego linku sprzedaż mierzy się przede wszystkim kodem rabatowym.

Jak nazwać kampanię w UTM, żeby raport się nie rozjeżdżał?

Jedną nazwą, małymi literami, bez spacji, identyczną we wszystkich linkach, np. jesien2026_serum. Google Analytics rozróżnia wielkość liter, więc różnie zapisane nazwy pokaże jako osobne kampanie.

Jak policzyć zamówienie, które ma i kod rabatowy, i UTM?

Jako jedno zamówienie. Dane łączy się po numerze zamówienia: jeśli ten sam numer jest w eksporcie kodów i w analityce, liczy się go raz i przypisuje twórcy, do którego należą kod i link.

Czy przy współpracy barterowej też warto mierzyć wynik?

Tak. Produkt, wysyłka i czas zespołu to realny koszt, więc barter też ma swój koszt jednego zamówienia. Kod rabatowy i link UTM przygotowuje się tak samo jak przy płatnej współpracy.

Czy kod rabatowy wystarczy jako oznaczenie reklamy?

Nie. Według rekomendacji UOKiK z 2022 roku sam kod zniżkowy nie informuje wystarczająco o reklamowym charakterze treści. Materiał z kodem trzeba wyraźnie oznaczyć jako reklamę i wskazać markę.

Powiązane treści

Uruchamiaj kampanie reklamowe i twórz treści z Blogger Bank