Słownik/UGC
Co to jest UGC?
Krótka odpowiedź
UGC (user-generated content) to zdjęcie lub wideo nagrane przez zwykłego użytkownika, a nie w studiu reklamowym. Marka zamawia taki materiał u twórcy, dostaje gotowy plik i publikuje go tam, gdzie potrzebuje: w płatnej reklamie, na karcie produktu albo w mailingu. Nie kupuje zasięgu — kupuje materiał, który wygląda jak szczera rekomendacja.
Czym dokładnie jest UGC?
Reklama nagrana w studiu od razu wygląda na reklamę, więc odbiorca przewija ją odruchowo. UGC działa odwrotnie: materiał nagrany telefonem — w kuchni, w samochodzie, przy porannej kawie — wygląda jak wpis znajomej osoby, która czegoś właśnie spróbowała. Nagrywa twórca, ale publikuje marka: to ona decyduje, gdzie materiał się pojawi i jak długo będzie pracował.
Jak wygląda UGC w praktyce?
Najczęściej zamawiane materiały wyglądają tak:
Rozpakowanie zamówienia nagrane telefonem — marka puszcza je jako reklamę na Instagramie i TikToku.
Krótkie wideo „trzy powody, dla których to kupiłam” — trafia na kartę produktu w sklepie.
Zdjęcia produktu w domowej kuchni zamiast sesji w studiu — do sklepu, mailingu i social mediów.
Opinia nagrana po tygodniu używania — wraca w remarketingu do osób, które były już na stronie.
Czym UGC różni się od współpracy z influencerem?
We współpracy z influencerem płacisz za publikację u niego: materiał zostaje na jego profilu i pracuje tyle, ile pracuje jego zasięg. W UGC płacisz za sam plik. Twórca nie musi mieć dużej społeczności — musi umieć nagrać tak, żeby wyglądało to wiarygodnie. Dlatego twórcę wybiera się po portfolio, a nie po liczbie obserwujących, i dlatego z jednego budżetu da się mieć kilka wersji materiału do przetestowania.
Dlaczego marki zamawiają UGC?
Bo koszt wejścia jest niski, a jeden materiał pracuje w kilku miejscach naraz: w reklamie, w sklepie i w mailingu. Kilka wersji od różnych twórców pokazuje, który sposób mówienia o produkcie faktycznie sprzedaje — zamiast stawiać cały budżet na jedno duże wideo. Dla twórcy to zlecenie, które nie wymaga budowania zasięgu: wystarczy telefon, światło i umiejętność pokazania produktu w użyciu.
Gdzie to zamówisz albo znajdziesz zlecenia
Pojęcia powiązane
Słowa, które padają w tych samych rozmowach. Każde ma swoją definicję w słowniku.
- UGC creator
- Twórca, który nagrywa materiały dla marki, ale nie publikuje ich u siebie. Liczy się jakość i wiarygodność nagrania, nie liczba obserwujących. Czytaj więcej
- Prawa do wykorzystania
- Zgoda twórcy na to, gdzie i jak długo marka może używać jego materiału. Bez niej nagranie wolno pokazać tylko tam, gdzie pierwotnie się ukazało. Czytaj więcej
- Treść sponsorowana
- Materiał opublikowany przez twórcę na zlecenie marki i za wynagrodzenie. Musi być czytelnie oznaczony jako reklama — również wtedy, gdy rozliczenie było barterem. Czytaj więcej
- Lokowanie produktu
- Pokazanie produktu wewnątrz treści, która powstałaby tak czy inaczej: w filmie, relacji albo poście. Widz ogląda materiał, a produkt jest jego częścią, nie przerywnikiem. Czytaj więcej
Najczęstsze pytania
Czy do nagrywania UGC potrzebuję dużej liczby obserwujących?
Nie. Marka kupuje materiał, nie zasięg. Liczy się portfolio: to, jak wyglądają twoje wcześniejsze nagrania i czy potrafisz pokazać produkt w użyciu.
Czym UGC różni się od reklamy nagranej przez agencję?
Kosztem i tonem. Agencja robi jedno dopracowane wideo, UGC daje kilka prostszych wersji od różnych osób — można je od razu przetestować w reklamie i zostawić tę, która sprzedaje.
Kto ma prawa do materiału UGC?
Marka — ale tylko w takim zakresie, jaki został zapisany w zleceniu: gdzie publikuje, na jakim rynku i jak długo. Bez takiego zapisu prawa zostają przy twórcy.
Ile kosztuje jeden materiał UGC?
Zależy od formatu i branży. Zakresy stawek podajemy przy każdej niszy — widać tam, ile marki płacą za wideo, a ile za zestaw zdjęć.
Czy materiał UGC trzeba oznaczać jako reklamę?
Jeśli twórca publikuje go na swoim profilu — tak, oznaczenie jest obowiązkowe. Jeśli materiał trafia wyłącznie na kanały marki, to marka odpowiada za oznaczenie przekazu jako reklamy.
Ile materiałów zamówić na start?
Zwykle od trzech do pięciu wersji od różnych twórców. Mniej nie pokaże, który sposób pokazania produktu działa, a więcej trudno rzetelnie porównać w jednej kampanii.